21 lutego, 2024

Poczucie stabilizacji. Dlaczego jest ważne i jak je osiągnąć? Metaforycznie, trochę naukowo, a przede wszystkim ku refleksji

Udostępnij:
Pin Share

Czy odczuwasz spokój? Czy łapiesz równowagę? Czy masz poczucie, że sięgasz po to, co dla Ciebie ważne? Że podążasz w tym kierunku, w którym chcesz? Czy może odczuwasz frustrację, a swojej złości (na kogoś, na coś) nie możesz przekuć na konstruktywne działanie, które zbliży Cię do wartościowego celu? Gdzie jesteś? Co robisz? Czy czujesz się wyczerpan_y/a? Czy masz czas i miejsce na doładowanie? Czy czujesz swobodny przepływ w swoim życiu?
Jeśli masz z tym problemy, to zapraszam do lektury.

Źródło: K_Malik/Pixabay.com

Absolutnie nie zgadzam się z tym, że mamy nie dążyć do osiągnięcia równowagi. Że osiągnięcie równowagi, to nic dobrego, że to stagnacja. Ale że mamy koncentrować się na ciągłych zmianach (a wręcz cieszyć się z nich. No bo przecież wszystko się zmienia…).

Że jedyne, co jest pewne, to ciągła zmiana. I takie tam podobne.

Takie głosy pojawiają się raz po raz. Są ciągle żywe.

No dobrze – można odpowiedzieć (jeśli/skoro tak jest). I co dalej? – Mamy się nastawić na ciągłą destabilizację i mówić sobie, że to jest normalne?

Nie. To nie jest normalne.

Ktoś tu czegoś nie rozróżnia i powiela coś, co gdzieś tam zasłyszał, bez zastanowienia, jakie to ma skutki.

Umówmy się więc raz na zawsze:

!!!

Po 1: dla prawidłowego, zdrowego funkcjonowania potrzebna jest pewna stałość. Homeostaza. Poczucie równowagi.

Natomiast po 2: dla rozwoju potrzebna jest zmiana.

!!!

A żeby ten rozwój miał miejsce, to najpierw należy zapewnić (sobie) stabilność. To jest podstawa (czyli: patrz punkt 1).

Nie będziesz się rozwijał_a, jeśli nie zyskasz poczucia równowagi (stabilizacji).


Jeśli chcesz się zmieniać, nie mając żadnych podstaw, żadnego poczucia stabilizacji, to jak chcesz na tym coś nowego tworzyć? Jak chcesz tworzyć coś na czymś kruchym? Na co liczysz?

Zrobisz tylko w swoim życiu totalny armagedon. I na pewno nie poczujesz spokoju, ale ciągle będziesz żyć w napięciu, ciągle w strachu i lęku. Ciągle w poczuciu destabilizacji.

To tak jak skoczyć na głęboki bezmiar wody, na fale. I co dalej?

A tak nie musi być.

Gdzie jest Twoja łódź?

Łapanie stabilizacji

Twoje otoczenie będzie się ciągle zmieniać. Tak jak warunki na morzu. Raz będą wysokie fale, raz spokój, raz silny wiar, sztorm, słaby, mocny, taki sobie. Raz słonecznie, raz pochmurno, deszcz, burza i tęcza i jeszcze inne zjawiska pogodowe między nimi o różnym stopniu nasilenia. Wyspy na horyzoncie i bezmiar oceanu. Będzie po prostu różnie. Na to nie masz wpływu.

Ale Twoim zadaniem jest zapewnić sobie stabilizację – stworzyć sobie łódź i nauczyć się nią sterować.

Dbać o nią.

To nie znaczy, że nigdy nie wpadniesz na skały, że o nic nie zahaczysz. Pewnie nie raz.

Ale nawet jeśli Ci się ta łódź rozwali, to będziesz wiedział_a, jak stworzyć sobie nową, co można w niej usprawnić i czego nowego jeszcze się nauczyć, aby zmniejszyć prawdopodobieństwo, że to zdarzenie się powtórzy. Pewności nie ma. Ale masz swoją stabilność, masz wpływ, ogarniasz. Możesz decydować o prędkości swojej łodzi. O tym, kiedy się zatrzymasz, aby się zregenerować i przybijesz do portu, aby się schronić. I o tym, kiedy znowu wyruszysz dalej w swojej łodzi.

A życie przecież będzie toczyć się dalej. Twoje otoczenie ciągle się będzie zmieniać. Nie powstrzymasz tego. Ale masz swoją stabilność. Masz poczucie równowagi, kiedy życie naturalnie kolebie Twoją łódką, a przy okazji Tobą.

Jeśli oczywiście masz swoją łódź i nią sterujesz.

A jeśli już to masz, to możesz zacząć ze swojej łodzi łowić ryby. Możesz ją ulepszać. Możesz tworzyć coś nowego ze swojej nowej wiedzy pochodzącej z Twoich doświadczeń. Możesz też zacząć wypływać na nowe nieznane wody, eksplorować je.

Czy jednak wolisz rzucić się do tego morza i starać się cały czas utrzymać na powierzchni? A może poddawać się prądom i falom?


Czym jest poczucie stabilizacji?

Poczucie stabilizacji, to inaczej poczucie bezpieczeństwa (A. H. Maslow).

A czym jest bezpieczeństwo?

– jest traktowane jako wartość, jako zespół pewnych warunków (stan) oraz potrzeba.

Można je rozpatrywać w ujęciu wąskim (indywidualnym), jak i szerokim (społecznym).

Niezaspokojona potrzeba bezpieczeństwa prowadzi do stagnacji, a następnie (gdy w dłuższej perspektywie czasu nie jest zaspakajana) – do regresu, czyli w głównej mierze do skoncentrowania na zaspokajaniu potrzeb fizjologicznych.

Potrzeba bezpieczeństwa jest ważniejsza niż rozwój!
(M. Liberacki)

Jak zaspokoić potrzebę bezpieczeństwa?

Realizacja potrzeby bezpieczeństwa polega na zebraniu pewnych środków, pewnych działaniach z nimi związanych i określonym poczuciu, do których zalicza się:

  • zabezpieczenie podstawowych warunków życiowych (socjalno-bytowych), czyli zapewnienie na jak najdłuższy okres czasu: środków materialnych i finansowych niezbędnych do funkcjonowania, zapewnienie pracy (warunków do pozyskiwania niezbędnych do życia zasobów w sposób ciągły);
  • poczucie w pewnym stopniu zależności od innych (powiązań z innymi) (wsparcie, przyjaźń, zdrowe relacje z innymi osobami);
  • opieka (dotyczy to głównie osób niesamodzielnych z racji swojego wieku, chorych, niepełnosprawnych, unieruchomionych, ofiar przemocy, osób w okresie rekonwalescencji itp.);
  • poczucie uporządkowania, struktury;
  • poczucie własnych granic i możliwość ich realnej obrony;
  • poczucie oparcia (dostatecznej pewności);
  • poczucie spokoju (i pokoju);
  • znajomość praw, zasad i poczucie ich funkcjonowania, poczucie sprawiedliwości;
  • posiadanie własnego światopoglądu (filozofii życiowej) pozwalającego zrozumieć otaczający świat.

(Na podstawie: R. Kalmut za: A. H. Maslow).

Oczywiście, aby to wszystko poczuć, to najpierw musi to być i musimy mieć z tym kontakt. A jeśli tego nie ma, to należy zacząć od ich wypracowania.


Ktoś niszczy Twoją łódź? Przejmuje stery? Nie dopuszcza Cię do niej? Nie pozwala w niej pływać?

A może w ogóle nie pozwala Ci jej zbudować?

– To jest przemoc.

Dowiedz się, czym charakteryzuje się przemoc i jak sobie radzić

Miej na uwadze, że obok przemocy ze strony bliskiej sobie osoby (w najbliższym otoczeniu; zindywidualizowanej), występuje też przemoc instytucjonalna (systemowa). Dowiedz się, czym jest i jak temu przeciwdziałać ⬇


Jak bardzo rzuca Twoją łodzią?

– O tym akurat decyduje otoczenie. Bliższe i dalsze.

Bliższe: rodzina, szkoła, miejsce pracy. A dokładnie: warunki w nich panujące.

Dalsze: warunki polityczno-prawne, społeczno-gospodarcze, rynkowe

Na ile one są stabilne? Na ile zapewniają poczucie bezpieczeństwa?

W niedostatecznym stopniu?

– Warto więc walczyć o to, aby przynosiły to poczucie.

Chyba że nam nie zależy na zaspokajaniu podstawowych potrzeb

i nie chcemy się rozwijać jako społeczeństwo.


Spodobał Ci się ten artykuł?


Bibliografia:

Kalmut R., Bezpieczeństwo jako pojęcie psychologiczne, Zeszyty Naukowe Politechniki Rzeszowskiej, Ekonomia i Nauki Humanistyczne, z. 19 (4/2012).

Liberacki M., Bezpieczeństwo jako fundamentalna potrzeba bytu i rozwoju zawodowego człowieka, Rocznik Bezpieczeństwa Morskiego, Rok XI – 2017.

Maslow A. H., Motywacja i osobowość, PWN, Warszawa 2014.

Udostępnij:
Pin Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.